piątek, 15 sierpnia 2014

Kiedy Mike wychodzi za oknem jest już ciemno.
Ja, już senna, leżę w łóżku opatulona różowym materiałem z dzwoniącymi w uszach słowami 'Dobranoc, Finch'.
Ściskam w dłoni zawieszkę, rozważając, po co Clifford mi ją podarował?
Światła na korytarzu gasną, czyli na zegarze mamy 22:00.
W końcu, po kilkudziesięciu minutach zapadam w sen.
•••
- Panno Finch, śniadanie - budzi mnie głos starszej kobiety.
Niechętnie otwieram oczy i widzę panią Jersey, jedną z pielęgniarek, dzierżącą w dłoniach tacę z rzekomym śniadaniem.
Grzecznie dziękuję, pani J. wychodzi, a ja zabieram się za jedzenie.
Potem ubieram się w jeansy, t-shirt i bluzę oraz robię makijaż.
Zanim uprzątnąć ubrania, budzi się Isabelle - moja współlokatorka chora na CNS.
- Jak się spało? - pytam wesoło.
- Całkiem nieźle, a tobie? Jak tam ten twój kochaś Michael? - zagaduje lekko złośliwie, lekko żartobliwie. Dobrze wie o tym, że ja i Mike nie byliśmy, nie jesteśmy i nie będziemy parą, lecz lubi mnie wkurzać.
- Z Mike'iem wszystko w porządku, za kilka tygodni wychodzi ze szpitala - odpowiadam - Ale dalej będziemy utrzymywać kontakt. A tak mi się przynajmniej wydaje - uśmiecham się.
- A co jak nie? - Bella poważnieje.
- Co 'nie'? - dziwię się. Naprawdę często nie rozumiem tej dziewczyny.
- A co jeśli Michael nagle umrze? Nie myślałaś wcześniej o tym? - gestykuluje.
Przewracam oczami. Mike zdrowieje, nie ma możliwości, żeby umarł. To wręcz niemożliwe.
- Do zobaczenia potem - wymijam z uśmiechem ciemnowłosą i ruszam w stronę schodów, na dział, w którym mieszka Clifford. W progu jednak się zatrzymałam słysząc  rozmowę.
- Przykro nam, stary.
- Chłopaki, przecież nic nie możecie zrobić. Taka jest decyzja moich rodziców. Zresztą Hurtsville nie jest daleko od Sydney!
- Taa...
- Zamknij się, Calum.
- Jestem tylko realistą!
- Będziemy pisać listy!
- Od tego jest facebook, Luke.
- A co z zespołem? Pół roku to trochę dużo przerwy, należałoby wrócić na rynek...
- O to już się nie martw. Wrócimy, obiecuję. Będę dojeżdżać busem, co? Albo jeszcze lepiej, mój ojciec ma pracę w Sydney, będzie mnie przywoził!
- Niezła idea, jak na ciebie.
- Potraktuję to jako komplement, albo mam lepszy pomysł: Udam, że tego nie słysza... Cześć Finch! - rozlega się dźwięczny głos Mike'a.
Czyli wychyliłam się za daleko. Wchodzę do pokoju. Widzę Clifford'a w otoczeniu trzech chłopaków: Pierwszy, ciemne włosy, brązowe oczy, opalenizna... Przeszukuję w myślach osoby o takich namiarach, jednak nikogo takiego nie kojarzę. Drugi, wysoki blondyn o niebieskich oczach, kolczyk w dolnej wardze, jego też najwyraźniej nie znam.
Oraz trzeci, włosy koloru jasnobrązowego, piwne oczy, bandana. Przy nim coś zaczyna mi świtać... Coś na 'A'.
- No więc, Finch, to Calum - wskazuje na ciemnowłosego, zaś ten uśmiecha się i salutuje na przywitanie - Podrywacz i flirciarz, nie daj się zwieść, i pamiętaj, jesteś tylko moja - kontynuuje rzucając wymowne spojrzenie na mulata.
Calum tylko wlepia swój wzrok w Mike'a, jakby chciał go nim zabić.
- Ok, to jest Luke - patrzy na blondyna - fajny gitarzysta i skater - mówi.
Niebieskooki podchodzi i przytula mnie przyjacielsko. Już go lubię.
- I... - przerywam Mike'owi i próbuję zebrać myśli - Andrew? - szepczę z nadzieją w głosie, że może mi się udało.
- Ashton - ucina krótko gość w bandanie, a następnie chichocze.
Cała trójka wydaje się być fajnymi ludźmi, to znaczy nie jestem przekonana co do Calum'a, ale jestem pewna, że znajdziemy wspólny język.
- Michael... - poważnieję.
- Miałem ci dzisiaj powiedzieć - wyprzedza moje pytanie - Przeprowadzam się do Hurtsville.
- To nie ty podejmowałeś tą decyzję, jak najbardziej cię rozumiem - mówię łagodnie.
- A ty niby skąd to wiesz? - wybucha śmiechem - Wszyscy wiemy, że się tam ukrywałaś.
Kilka sekund później cała czwórka, łącznie ze mną, śmieją się razem.

_____
a/n: Wolicie krótkie rozdziały dodawane częściej, czy dłuższe rzadziej? :)
x

4 komentarze:

  1. Zakochałam się w tym opowiadaniu *o* Czekam na następny rozdział. Również zapraszam do siebie >>> http://little-secret-2014.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Bardzo się cieszę, że Ci się podoba, to dużo dla mnie znaczy :) Co do Twojego opowiadania - na pewno będę czytać ;* xox

      Usuń
  2. Rozdział świetny! Patrząc na Twoje poprzednie opowiadania, to wydaje się najciekawsze <3 Mam pytanie - Czy zamierzasz kontynuowac Stay With Me, albo Hard Life With Harry & Zayn? Są wspaniałe!
    Masz talent :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Dziękuję za te słowa, bardzo mi miło ^^ Co do STW i HLWHAZ - nie zamierzam ich kontynuowac. Przykro mi, jeśli je czytałaś, ale stwierdziłam, że fabuła jest po prostu nudna. Jednak mam nadzieję, że to opowiadanie Ci się spodoba :)
    xox

    OdpowiedzUsuń